Dzień 17:
Święty Migel. I jego miejscowość. Patron wszystkich spragnionych pielgrzymów.
Tego dnia dowiedzieliśmy się, że pod Santiago doszło do katastrofy kolejowej... Zdjęcia zostało wykonane w pobliżu torów kolejowych. Okoliczna ludność przygotowała jedzenie i picie dla dusz ofiar, które zginęły w katastrofie.
W Villar de Mazarife zatrzymaliśmy się w alberdze u Jezusa. Bo tak na imię miał właściciel.
Alberga była o tyle interesująca, że ściany schroniska były udekorowane rysunkami pielgrzymów:
...
Można mieć statek w ogródku? Można.
A tu zdjęcie z pielgrzymem z Czech. Który pewnego pogodnego dnia uznał, że spod swojego domu pójdzie do Santiago. Spotkaliśmy go 25.07. on rozpoczął swoją drogą w połowie marca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz